Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozew zbiorowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozew zbiorowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Na mBank można przystępować tylko do 22. sierpnia 2017 r.


Ogłoszenie opublikowane w Gaziecie Wyborczej 22. maja 2017 r.:


Ostateczny termin przystępowania do pozwu upływa 22. sierpnia 2017 roku.

Informacje o pozwie i kontakt z kancelarią prawną:
http://mbankniedozwolone.blogspot.com/p/informacje-o-pozwie.html


poniedziałek, 17 kwietnia 2017

1,000 przekroczony. I to nie koniec



Od złożenia pozwu minął rok. Od tego czasu odbyły się dwie rozprawy związane z procedurami pozwu zbiorowego.

W międyczasie grupa uczestników pozwu, rosła i rosła... Po kolejnym powiększeniu w kwietniu br., grupa liczy 1,169 (słownie: tysiąc sto sześćdziesiąt dziewięć) kredytobiorców;

Do pozwu można nadal przystępować.

[do 22. sierpnia 2017 r. ]

niedziela, 5 lutego 2017

mFrank needs YOU!


Grupa kredytobiorców, biorących udział w nowym pozwie zbiorowym przeciwko mBank, po raz kolejny została powiększona. Obecnie tworzy ją 867 kredytobiorców, a wartość przedmiotu sporu zbliża się do 200 mln zł.

Głównym roszczeniem w złożonym w kwietniu 2016 r. pozwie jest unieważnienie lub częściowe unieważnienie umów kredytowych.


sobota, 14 stycznia 2017

Grupa mFrank powiększona



Pod koniec grudnia 2016 r., kancelaria prowadząca nowy pozew zbiorowy przeciwko mBank złożyła w sądzie pismo o rozszerzeniu składu grupy o dodatkowe 90 osób.

W rezultacie pozew obejmuje obecnie 621 kredytobiorców, a wartość przedmiotu sporu zwiększyła się do kwoty 144 240 559 zł.

Tak więc, grupa "puchnie". A ta rybka na obrazku jest śmiertelnie trująca. Szczególnie w kontakcie z bankami.

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy Rok, nowa szansa na przystąpienie do pozwu zbiorowego przeciwko mBank


19. grudnia 2016 r. odbyła się druga rozprawa w sprawie złożonego w kwietniu 2016 r. nowego pozwu zbiorowego przeciwko mBank.

Podczas rozprawy, Sąd wydał dwa postanowienia: 
  1. dopuścił pozew do rozpoznania w postępowaniu grupowym,
  2. oddalił wniosek mBanku o ustanowienie kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu po stronie mBanku.
mBank złożył zażalenie do tych postanowień, zatem sprawa zostanie w najbliższym czasie (nie dłuższym niż 3 miesiące od zażalenia) rozpoznana przez Sąd Apelacyjny.

Aktualnie do udziału pozwie zostało zgłoszonych ponad 500 osób, a kolejne chętne czekają do zgłoszenia w kolejnej turze.

Do pozwu można nadal dołączać. Lista uczestników powinna zostać rozszerzona między lutym a kwietniem 2017 r.

Chętni powinni się zgłaszać do kancelarii prawnej obsługującej pozew - Gabrysiak Niedużak Adwokaci.

Podstawowe informacje nt. pozwu znajdują się tutaj.

sobota, 3 września 2016

Następne posiedzenie sądu wyznaczone na 19. grudnia br.


W środę 31. sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie sądu dotyczące złożonego na początku kwietnia pozwu zbiorowego przeciwko mBank.

(posiedzenie to dotyczyło drugiego równolegle prowadzonego postępowania grupowego przeciwko mBank; przeciwko mBank prowadzonych jest obecnie kilka postępowań sądowych)

Na posiedzeniu był obecny Rzecznik Konsumentów z Warszawy - Pani Małgorzata Rothert.

Posiedzenie to ograniczyło się do kwestii formalnych, wynikających z wniosków banku zawartych w jego odpowiedzi na pozew, np. dotyczących wyłączenia jawności postępowania, Wartości Przedmiotu Sporu ("WPS") czy właściwości miejscowej sądu. Sąd oddalił te wnioski banku.

Następne posiedzenie sądu zostało wyznaczone na poniedziałek 19. grudnia br.

Zakładanym przedmiotem drugiego posiedzenia będzie rozstrzygnięcie kwestii dopuszczalności rozpoznania sprawy jako pozwu grupowego.

Do pozwu można się w dalszym ciągu przyłączyć. W tym celu należy się skontaktować z kancelarią, która sprawę prowadzi.

środa, 24 sierpnia 2016

Środa 31. sierpnia, godz. 14:00, sala 4



Pierwsza rozprawa w pozwie zbiorowym o unieważnienie lub częściowe unieważnienie umów kredytowych typu CHF przeciwko mBank odbędzie się w środę 31. sierpnia o godz. 14:00.

Rozprawa odbędzie się w sali nr 4 Sądu Okręgowego w Łodzi.

Informacje o pozwie.

Informacje o działaniach prawnych prowadzonych przeciwko mBank.

piątek, 19 sierpnia 2016

Wyroki Sadu Najwyższego nie są święte


Stało się coś niezwykłego! Jednak "święte krowy" nie są nieomylne!

W uzasadnieniu do wyroku XIV C 2126/15 sędzia wrocławskiego Sądu Rejonowego nie zgodził się z argumentacją Sądu Najwyższego przedstawioną w wyroku II CSK 768/14 z maja 2015 r.

Wyrok SN dotyczy trwającego od 2010 r. pozwu zbiorowego przeciwko mBank. Po prawomocnym wyroku, mBank złożył skargę kasacyjną, którą SN częściowo rozpatrzył pozytywnie. Sędzia sprawozdawca SN - Mirosław Bączyk - stwierdził wtedy, że skutkiem uznania klauzuli za niedozwoloną nie może być zwykłe uznanie jej za bezskuteczną, ale trzeba "przekroić ją jak arbuza" i szukać jaki jest dopuszczalny poziom kosztów stosowanych przez mBank.

Traktowanie klauzul niedozwolonych za bezskuteczne (nie wiążące) jest tymczasem podstawą dyrektywy unijnej 93/13. No ale sędzia Sądu Najwyższego może o tym nie wiedzieć, lub z jakichś powodów nie chcieć pamiętać...

Sąd Rejonowy we Wrocławiu został zatem zmuszony do potwierdzenia "oczywistej oczywistości":

"Sąd w niniejszej sprawie nie podziela zawartej w uzasadnieniu orzeczenia [SN] argumentacji o potrzebie poszukiwania zasad zmienności oprocentowania poprzez zasięganie wiadomości specjalnych [opini biegłego]. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, konsekwencją wyeliminowania postanowienia abuzywnego jest konieczność ponownego ustalenia treści umowy przy uwzględnieniu pozostałych nieabuzywnych postanowień umowy; dyrektywa nr 93/13/EWG nie sprzeciwia się temu, aby na skutek stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zmieniła się treść stosunku umownego."

Proste?



Post nt. aktualnie prowadzonych działań prawnych przeciwko mBank.

Artykuł nt. sprawy XIV C 2126/15.

Do pobrania: uzasadnienie do wyroku XIV C 2126/15

Działania prawne przeciwko mBank




Uporządkujmy i podsumujmy nieco informacje na temat działań prawnych prowadzonych przeciwko mBank.

W kwietniu br. został złożony nowy pozew zbiorowy przeciwko mBank o "odfrankowienie". Podstawowym roszczeniem w pozwie jest ustalenie częściowej lub całkowitej nieważności umów kredytowych typu CHF oferowanych przez mBank. Powodem roszczenia jest naruszenie przez mBank przepisów Prawa Bankowego oraz niedozwolony charakter (abuzywność) kluczowych zapisów umownych.

W połowie sierpnia br. do Sądu Okręgowego w Łodzi, gdzie złożony został pozew, wpłynęła odpowiedź mBanku. Komentarz do tej odpowiedzi został zamieszczony wczoraj.

Na koniec sierpnia br. zaplanowane zostało pierwsze posiedzenie sądu w tym pozwie.

W pozwie uczestniczy obecnie ponad 500 osób, a wkrótce liczba uczestkinków przekroczy 600. Do pozwu nadal można się przyłączać.

Pozew zbiorowy przeciwko mBank o "odfrankowienie" - zwany "Grupa na mFrank" albo GnF, to drugi pozew grupowy prowadzony przeciwko mBank. Pierwszy pozew zbiorowy przeciwko mBank, dotyczący oprocentowania kredytów ustalanego decyzjami zarządu - zwany "Grupa na Bank" albo GnB, został złożony w grudniu 2010. W sprawie GnB zapadł prawomocny wyrok, ale w wyniku skargi kasacyjnej mBanku i decyzji Sądu Najwyższego, sprawa wróciła do Sądu Apelacyjnego, gdzie obecnie ponownie jest rozpatrywana.

Oprócz tych dwóch pozwów zbiorowych, oraz znacznej ilości pozwów indywidualnych dotyczących głównie UNWW, na poziomie apelacji znajduje się kolejna sprawa dotycząca abuzywności kluczowych zapisów stosowanych przez mBank - wyrok SOKiK z 19. kwietnia br.

Oba pozwy zbiorowe - GnB i GnF, oraz sprawa przed Sądem Apelacyjnym dot. abuzywności zapisów umownych - są prowadzone przez tą samą kancelarię prawną - Gabrysiak Niedużak Adwokaci.

Dla przypomnienia, chyba dwie najgłośniejsze sprawy ostatnich kilkunastu miesięcy - tzw. "sprawa szczecińska" (BTE) oraz wyrok warszawskiego Sądu Rejonowego z 29. kwietnia br., uznający kredyt za "czysto złotówkowy" ale oprocentowany wg LIBOR - również dotyczą kredytów typu CHF udzielonych przez mBank.

Krótko: dzieje się :)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Ten domek z kart w końcu runie


Do Sądu Okręgowego w Łodzi wpłynęła kilka dni temu (datowana na 2016-08-12) odpowiedź mBanku na złożony w kwietniu br. drugi już pozew zbiorowy przeciwko bankowi.

Dokładne omawianie na tym etapie, liczącej wraz z załącznikami ponad 400 stron odpowiedzi banku, nie wydaje się celowe.

Można jednak mówić o odczuciach dotyczących zarówno odpowiedzi, całej sprawy jak i pierwszego pozwu zbiorowego przeciwko mBank - Grupy na Bank - który toczy się od grudnia 2010 r.

Znaczna część odpowiedzi dotyczy rozległego ataku mBanku na członków grupy. Że jakoby bank należycie informował o ryzyku, a kredytobiorcy byli świetnie przygotowani do ponoszenia wszelkich ryzyk które wiążą się z kredytem, w tym z kredytem waloryzowanym. Są to w znacznej mierze standardowe środki stosowane przy pozwach zbiorowych. Mam nadzieję, że sądy nauczyły się je oceniać od 2009 roku, kiedy weszła w życie ustawa o grupowym dochodzeniu roszczeń.

Mniej miejsca zajmuje część, którą uznałbym za merytoryczną, czyli odpowiedź na zarzuty postawione w złożonym pozwie. Tutaj wychodzi chyba najważniejsza rzecz w tej sprawie. Jest faktem, że mBank (wcześniej BRE Bank), nie był najgorszym z banków udzielających kredytów typu CHF. W porównaniu do niektórych innych działających w Polsce banków grał - przynajmniej do czasu - nieco bardziej fair.

Niestety także mBank wpadł we "frankową" pułapkę. Starając się równać do rynkowej średniej, stosował najpierw rozwiązania, które sprawiły że pod względem formalnym jego umowy "waloryzowane" naruszały lub obchodziły obowiązujące w Polsce prawo. Łatwy zarobek sprawił, że mBank stał się zachłanny. Kwestią sądu (a właściwie sądów) jest zdecydować, ile powinien za to zapłacić.

mBank nie był też w stanie wyrwać się z benchmarkingowego piekła, wyjść przed szereg, i pokazać, że problem "frankowych" kredytów da się polubownie rozwiązać w cywilizowany sposób. Być może przeszkadzała mu w tym stojąca na skraju przepaści "matka", od której pożyczał środki na finansowanie akcji kredytowej. Ale "matka" też pożyczała de facto euro a nie CHF! 
Cóż, taka bezczynność to kolejny czynnik mający wpływ na wymiar kary.

Dobrą - dla mBanku - wiadomością jest, że nawet unieważnienie umów kredytowych lub ich "przewalutowanie" po kursie z dnia zaciągnięcia, nie spowoduje upadku banku. Ma wystarczająco wysokie fundusze własne by zaabsorbować tego rodzaju operację.

Pewnie jestem naiwny, ale nadal wierzę, że mBank jest w stanie wyjść z rozsądną propozycją do swoich klientów. Może wariant chorwacki?

Można się oczywiście przez kilka kolejnych lat procesować, ale mBank, z zasygnalizowanych wcześniej powodów, w końcu przegra, A za włeczenie klientów po sądach mBank powinien zapłacić stosowne odszkodowanie

Pozostaje tylko pytanie, ilu klientów od niego w tym czasie odejdzie lub do niego nie przyjdzie? Czy naprawdę warto kontynuować tę walkę?

***

Oprócz pozwu Grupy na mFrank, przeciwko mBank toczy się od 2010 r. proces Grupy na Bank. Na poziomie apelacji trwa także proces dotyczący abuzywności mechanizmu waloryzacyjnego stosowanego w umowach mBanku.

W pozwie Grupy na mFrank, mBank jest reprezentowany przez kancelaria Linklaters w osobach adwokatów Anny Cudna-Wagner oraz Bartosza Miąskiewicza.

Treść odpowiedzi jest dostępna dla uczestników pozwu na zamkniętym forum prowadzonym przez kancelarię.

Pierwsze posiedzenie sądu w pozwie jest planowane na 31. sierpnia.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Wobec ograniczonego zakresu prezydenckiego projektu ustawy, udział w pozwie wydaje się jedynym sposobem pełnego rozwiązania problemu ze swoim kredytem hipotecznym



Kancelaria Prezydenta opublikowała dzisiaj (tj. 2. sierpnia 2016 r.) kolejny projekt ustawy, który zdaniem Kancelarii ma rozwiązać problem kredytów hipotecznych związanych z kursem walut obcych, w tym przede wszystkim franka szwajcarskiego.

Projekt ustawy został ujawniony dopiero przed chwilą, zatem nie jest możliwym wyciąganie ostatecznych wniosków. Podstawowe fakty:

Projekt zakłada zwrot części spreadów pobieranych przez banki

W uzasadnieniu do projektu można przeczytać, że spready były przez banki ustalane w sposób sprzeczny z obowiązującym prawem. Stan taki znajduje potwierdzenie w wielu prawomocnych wyrokach sądowych, w tym wydanych przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) i wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych.

Projekt zakłada jednak zastosowanie dwóch ograniczeń przy wyznaczaniu kwoty należnych do zwrotu spreadów:
  1. Po pierwsze, spready stosowane zarówno przy przeliczaniu początkowym (z PLN na CHF) jak i poszczególnych rat (z CHF na PLN) muszą przekraczać 0.5% od średniego kursu sprzedaży lub kupna NBP z dnia przeliczenia.

    mBank, w latach 2006-2015, stosował spready (jednostronne) na poziomie 2.2%-3.0%.
     
  2. Po drugie, przy wyznaczaniu kwoty nienależnie pobranych spreadów, projekt stosuje ograniczenie początkowej kwoty kapitału w wysokości 350 tys. zł.

    Skąd wzięło się akurat 350 tys. zł a nie na przykład 314,159.26 zł? W uzasadnieniu projektu nie ma uzasadnienia kwoty zawartej w projekcie ustawy.
W zakresie zwracania nienależnie pobieranych przez banki spreadów, prezydencki projekt idzie zatem koncepcyjnie nieco dalej niż ustawa "antyspreadowa" z 2011 r., która ograniczała się wyłącznie do spreadów naliczanych przy okazji wyznaczania poszczególnych rat kredytowych. Równocześnie jednak projekt stosuje przedstawione wyżej ograniczenia.

Zwrot nienależnie pobranych przez bank spreadów miałby, w przypadku czynnych umów, następować w formie zmniejszenia kapitału kredytu.

[UPDATE 2016-08-04: Na blogu Odfrankuj Swój Kredyt można poznać szacunki zmniejszenia kapitału w wyniku zastosowania rozwiązań z zaproponowanej przez prezydenta ustawy. Korzyść dla kredytobiorcy jest mizera.]

Projekt zakłada oprocentowanie nienależnie pobieranych przez banki spreadów przy zastosowaniu odsetek na poziomie połowy odsetek ustawowych

Od początku 2006 r., odsetki ustawowe wynosiły nawet 13% rocznie. Połowa maksymalnych odsetek ustawowych z tego okresu to zatem 6.5%, wobec maksymalnego poziomu WIBOR 3M z tego samego okresu w wysokości 6.87%.

Odsetki ustawowe stanowią formę odszkodowania dla wierzyciela za opóźnienia dłużnika w spełnianiu swoich świadczeń.

Stosowanie pełnych odsetek ustawowych przez sądy w stosunku do zasądzonych wierzytelności jest standardem. Odsetek na takim poziomie domagają się na przykład banki w przypadku wierzytelności wyznaczanych przez nie z wypowiedzianych umów kredytowych. Stosowanie przez projekt ustawy tarfy ulgowej dla długów banków jest zatem niezrozumiałe.

Jaki problemów projekt ustawy nie rozwiązuje?

Projekt m.in. zupełnie nie dotyka krytycznej sprawy wielkości zadłużenia kredytobiorców, wynikającego z przeliczania kwoty wyrażonej w CHF na PLN.

Projekt nie zabezpiecza także kredytobiorców przed możliwą dalszą nieograniczoną aprecjają kursu CHFPLN.

Autorzy projektu zakładają, że przewartościowanie CHF w połączeniu z niedowartościowaniem PLN powinny prowadzić do stopniowego spadku kursu CHFPLN. Długoterminowe przewidywanie kursów walutowych jest jednak bardzo trudne i obarczone ryzykiem znacznego błędu.

Chyba jednak najważniejszym jest to, że

projektu nie można uznać za uczciwy.

Projekt wychodzi od faktu, że stosowane przez banki w umowach kredytowych mechanizmy były nieuczciwe, a następnie - wbrew obowiązującym w Unii Europejskiej zasadom dotyczącym ochrony konsumentów oraz stosowania klauzul niedozwolonych (o których w projekcie nie ma bezpośrednio mowy) - proponuje osłabione środki znieczulające w imię tzw. "ochrony stabilności systemu finansowego". I to nie tylko w Polsce ale i w Europie. A jak w Europie to i na świecie.

Tymczasem, nawet z raportu KNF dotyczącego poprzedniego prezydenckiego projektu wynika, że banki w Polsce, traktowane łącznie, dysponują wystarczającą ilością kapitału, by - w uproszczeniu - dokonać "przewalutowania" kredytów "frankowych" po kursach z dnia ich zaciągania.

Fakt, że poniosłyby one przy tej operacji straty i ich wskaźniki kapitałowe by gwałtownie spadły. Prawdopodobnie trzy lub cztery mniejsze banki musiałyby pozyskiwać w trybie ratunkowym dodatkowy kapitał lub szukać nabywców na swoje akcje. Ale system by się nie zawalił.

Znacznie gorszą alternatywą dla banków (i systemu finansowego) będzie zapadanie wyroków, podobnych do tego z 29. kwietnia z Sądu Rejonowego w Warszawie, które zamienią kredyty "walutowe" w "złotówkowe", oprocentowane obcą dla PLN stopą procentową LIBOR.

Projekt ustawy nie powinien jednak przeszkadzać kredytobiorcom w dochodzeniu pełni swoich praw na drodze sądowej.

...przynajmniej tak wynika z deklaracji zawartych w uzasadnieniu do projektu ustawy...


Wstępny przegląd projektu ustawy nie ujawnia jednoznacznych przeszkód do udziału w pozwie. Co więcej

wobec ograniczonego zakresu projektu, udział w pozwie wydaje się jedynym sposobem pełnego rozwiązania problemu ze swoim kredytem hipotecznym.

[UPDATE 2016-08-06: Pojawia się coraz więcej głosów prawników obsługujących "frankowe" pozwy, że ustawa - podobnie jak "ustawa antyspreadowa" z 2011 r. - może być niebezpieczna dla toczących się oraz planowanych postępowań sądowych i dlatego bezpieczniej by było, by nie została uchwalona.]

Pierwsze posiedzenie sądu w nowym pozwie zbiorowym przeciwko mBank planowane jest na koniec sierpnia br. Do tego czasu zakładane jest kolejne rozszerzenie grupy. Po przyjęciu pozwu do rozpatrzenia, sąd wyznaczy ostateczny termin na przystąpienie do pozwu. Zwykle wynosi on 2 miesiące.



Prezydencki projekt ustawy z 15. stycznia 2016 r.

Projekt ustawy dot. kredytów "frankowych" skierowany do Sejmu przez Klub Kukiz'15



poniedziałek, 20 czerwca 2016

Pierwsze posiedzenie prawdopodobnie 31. sierpnia


Sąd Okręgowy w Łodzi wstępnie wyznaczył termin pierwszego posiedzenia w sprawie "Grupy na Frank" na 31. sierpnia 2016 r. (środa).

Termin ten może jeszcze ulegać zmianom, z uwagi na działania podejmowane przez mBank, który od samego początku stara się stosować obstrukcję.

W pozwie uczestniczą obecnie 534 osoby, a kolejne rozszerzenie grupy jest planowane na sierpień.

Osoby posiadające kredyt "waloryzowany" CHF w mBanku mogą się kontaktować z kancelarią, która przygotowała pozew.

Podstawowe informacje o pozwie znajdują się tutaj.


wtorek, 24 maja 2016

Ponad 500 uczestników pozwu przeciwko mBank



W dniu wczorajszym (tj. 23 maja 2016 r.), grupa uczestników pozwu zbiorowego przeciwko mBank powiększyła się do 534 osób. W efekcie tego rozszerzenia, wartość przedmiotu sporu przekroczyła 122 miliony złotych.

Wczorajsze rozszerzenie jest pierwszym od złożenia pozwu na początku kwietnia, ale nie ostatnim. Osoby, które posiadają kredyt "waloryzowany" w mBank mogą nadal kontaktować się z kancelarią, która prowadzi pozew - Gabrysiak Niedużak Adwokaci.

Moment konfrontacji z mBankiem zbliża się nieubłaganie. Mimo że osoby z mBanku przeglądają ten blog, chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co w ich kierunku zmierza ;)

Podstawowe informacje na temat pozwu, w tym sposób kontaktu z kancelarią znajdują się w sekcji "Informacje o pozwie".

środa, 27 kwietnia 2016

Dlaczego pozew zbiorowy a nie indywidualny?

Pozew zbiorowy w sprawie o "odwalutowanie" kredytów "frankowych" wydaje się najlepszym sposobem dochodzenia swoich praw w sądzie.



Drugi pozew zbiorowy przeciwko mBank został złożony 4. kwietnia. Jest to drugi pozew zbiorowy przeciwko mBank w związku z kredytami "frankowymi", które ten bank udzielał. Poprzedni pozew zbiorowy, Grupy na Bank, rozpoczął się w grudniu 2010 roku i... nadal trwa.

Wcześniejszy pozew zbiorowy przeciwko mBank dotyczy oprocentowania kredytów "waloryzowanych" ustalanego decyzjami zarządu. W wielu indywidualnych sprawach kredytobiorcy uzyskali korzystne dla nich wyroki i odzyskali nadpłaty wynikające z zawyżanego przez mBank oprocentowania. Sprawy indywidualne w dwóch instanacjach trwały zwykle nie dłużej niż dwa lata. Dlaczego zatem pozew zbiorowy praktycznie w tej samej sprawie trwa ponad pięć lat i jego końca nie widać?

Długotrwałość i dotychczasowa nieskuteczność pierwszego pozwu zbiorowego przeciwko mBank spowodowała krytykę tej formy dochodzenia praw przez kredytobiorców i przekonywanie o wyższości pozwów indywidualnych.

Krytycy pozwów zbiorowych nie zwracają jednak uwagi na (co najmniej) dwie sprawy:

  • wartość przedmiotu sporu w pozwach o "odwalutowanie" przekracza 50 tys. złotych, stanowiące próg umożliwiający skierowanie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego
     
  • koszty pozwu indywidualnego w sprawie o "odwalutowanie" mogą przekroczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych, a mało kto może liczyć na adwokata z urzędu i zwolnienie z kosztów sądowych

Sprawy o zawyżane przez mBank oprocentowanie mogły się szybko skończyć, gdyż wartość przedmiotu sporu w nich zwykle nie przekraczała kilkunastu tysięcy złotych. Po uzyskaniu "prawomocnego" wyroku w II instancji, mBank nie miał możliwości złożenia skargi kasacyjnej.

W przypadku pierwszego pozwu zbiorowego przeciwko mBank w sprawie o zawyżone oprocentowanie, to nie procedura pozwu zbiorowego zawiodła. "Prawomocny" wyrok w sprawie został wydany przez Sąd Apelacyjny w Łodzi 30. kwietnia 2014 roku (sygn. akt I ACa 1209/13), czyli po niecałych trzech i pół roku od złożenia pozwu. Fakt, ceremonia pozwu zbiorowego dodała półtorej roku do uzyskania "prawomocnego" wyroku. Ale to nie ona spowodowała, że proces wciąż nie jest zakończony.

Korzystając z tego, że wartość przedmiotu sporu w pozwie zbiorowym przekraczała "magiczne" 50 tysięcy złotych, mBank skierował skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Proceduralnie wszystko w porządku, ale czy przypadkiem coś się nie kryje za stwierdzeniem prezesa mBanku, że jeszcze nie przegrał żadnej sprawy kasacyjnej?

Niezawodny Sąd Najwyższy wykazał się prawdziwą wirtuozerią i nie zważając na ideę Dyrektywy UE 93/13 rozpołowił zapis uznany za niedozwolony na połowę (sygn. akt. II CSK 768/14). Wszystko to oczywiście, według deklaracji, w celu ochrony konsumentów... Słowa niewiele kosztują, ocena faktów sugeruje jednak ochronę interesów banku przez sędziego lub sędziów Sądu Najwyższego. Bank zyskał dodatkowy czas, a wyrok lekko naruszył dotychczasową linię orzecznictwa dotycząca skutków umieszczenia zapisów uznanych za niedozwolone w umowach.

W przypadku indywidualnych spraw o "odwalutowanie", wartość przedmiotu sporu będzie prawie na pewno wyższa niż 50 tysięcy złotych. mBank będzie miał zatem możliwość złożenia skargi kasacyjnej, co przedłuży postępowanie i - opierając się na doświadczeniu Grupy na Bank - da niestety możliwość zepsucia wyroków niższej instancji przez Sąd Najwyższy.

Wyroki w sprawach o "odwalutowanie" nie będą zatem zapadały tak szybko jak w przypadku spraw o zawyżone oprocentowanie. Same sprawy o "odwalutowanie" są bardziej złożone, a przez to zrozumienie przez sądy rozkładu zysków i strat pomiędzy kredytobiorcą i bankiem dużo trudniejsze. Jak dotychczas, poza przypadkami gdy bank pomylił się w wyznaczaniu kosztów kredytu, nie zapadł żaden korzystny wyrok dla kredytobiorców w sprawach o "odwalutowanie". Nie znaczy to, że pozwy składane przez kredytobiorców są bezpodstawne. Czasami są jednak niedopracowane, podczas gdy przedstawienie roszczeń jest dużo trudniejsze. Przygotowanie dobrze umotywanego pozwu o "odwalutowanie" wymaga znacznie większego nakładu czasu i środków, co pociąga za sobą skorzystanie z najlepszych prawników.

No właśnie, środków. Przegrana już w pierwszej instancji może kredytobiorcę kosztować 25. tys. złotych. Udział w pozwie zbiorowym kosztuje obecnie poniżej tysiąca złotych. Za wszystkie instancje.

Dochodzenie roszczeń przez kredytobiorców "frankowych" w sprawach dotyczących "odwalutowania" w formie pozwów zbiorowych wydaje się zatem najlepszym rozwiązaniem. Obrzędy pozwu zbiorowego wymagają dodatkowego roku-półtorej od złożenia pozwu, ale zyskuje się za to większy potencjał do nieuchronnej walki na poziomie Sądu Najwyższego i znacznie niższe koszty. Nic zatem dziwnego, że na taką formę pozwu zdecydowało się ponad 4,000 kredytobiorców z Banku Millennium, ponad 500 z BPH, blisko 100 z Getin Bank czy dalszych ok. 100 z Raiffeisen Polbank. W kwietniu do tego grona dołączyło - na początek - 390 kredytobiorców z mBank.

Cóż, wygląda rzeczywiście na to, że pozwy zbiorowe po prostu są trendy ;)



czwartek, 21 kwietnia 2016

Bo pozwy zbiorowe są trendy ;)

źródło: "Suits"

Masz kredyt "waloryzowany" w mBank i zastanawiasz się, czy warto cokolwiek z nim zrobić. Przecież nie jest tak źle. Spłacasz spokojnie raty i z lekkim politowaniem czasami przeglądasz artykuły o "frankowiczach" krzyczących coś na ulicach, że są okradani czy coś. "Frankowicze", co to w ogóle za głupia nazwa. Przedszkolaki.

Chodzisz sobie co dzień do pracy, nie masz czasu zajmować się takimi błahostkami. Ważniejsze przecież są wyniki Ligi Mistrzów / nowa ekskluzywna kolekcja H&M*. (* niepotrzebne skreślić)

Wczoraj w samochodzie była znów jakaś audycja na temat kredytów indeksowanych czy denominowanych, kurde, nie wiem o co chodzi. Ale coś może w tym być...?

Pozew zbiorowy jest właśnie dla Ciebie!

  • nie angażuje Twojego cennego czasu - wszystkim zajmuje się profesjonalna kancelaria prawna, posiadająca doświadczenie w prowadzeniu pozwów zbiorowych i do tego konkretnie przeciwko mBank - pełny outsourcing!
  • koszty Cię specjalnie nie interesują, ale dla Twojej wiadomości - są mniejsze niż wysokość przeciętnej raty kredytowej i do tego wygodnie rozłożone na roczne raty installments; pewnie więcej wydajesz miesięcznie na kawę w Starbucks niż wyniosą rocznie
  • nie musisz się martwić że ucieka Ci okazja - udział w pozwie zbiorowym przerywa bieg przedawnienia
  • politykom nie wierzysz, no ale jakby przypadkiem udało im się w końcu coś rozsądnego wymyślić, to wciąż będzie można z tego skorzystać - WIN-WIN!
  • już niemal 400 osób takich jak Ty bierze udział w pozwie - nie będziesz sam

Gdyby jeszcze była bezpłatana infolinia...No ale przynajmniej mają email :)

Informacje o pozwie można uzyskać kontaktując się z Kancelarią, korzystając z adresu email: kancelaria@gnadwokaci.pl lub pod numerem telefonu 22 110 50 66, w poniedziałki, środy i piątki w godzinach 13:00 - 16:00.

Najbliższe rozszerzenie grupy jest planowane w maju. Dobrze by było wyrobić się z formalnościami do 24. kwietnia, ale zadzwoń jak to dokładnie jest.


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Udział w pozwie zbiorowym przeciwko mBank przerywa bieg przedawnienia

Udział w pozwie zbiorowym przeciwko mBank może być najłatwiejszym sposobem przerwania biegu przedawnienia dla osób, które zawarły umowy kredytów "waloryzowanych" w tym banku.

Ponieważ roszczenia majątkowe przedawniają się po 10 latach, udział w pozwie jest szczególnie istotny dla osób, które podpisały umowy kredytowe w 2006 roku.

Kluczowe przepisy (tytuł VI Kodeksu Cywilnego) znajdują się tutaj: http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,204,120917,9,9,20160322,2,1.html



Do pozwu przeciwko mBank nadal można się przyłączać. Podstawowe informacje na temat nowego pozwu zbiorowego przeciwko mBank znajdują się w sekcji [Informacje o pozwie].

piątek, 15 kwietnia 2016

Celem pozwu jest unieważnienie lub częściowe unieważnienie umów kredytowych stosowanych przez mBank

W czwartek (14. kwietnia 2016 r.), została udostępniona treść pozwu przeciwko mBank złożonego 4. kwietnia 2016 r. w Łodzi.

Jak można wyczytać na stronach z informacjami o pozwie"przedmiotem sprawy jest ustalenie nieważności, ewentualnie częściowej nieważności, umów o kredyty hipoteczne waloryzowane kursem franka szwajcarskiego (CHF), które zostały udzielone przez mBank S.A. (działający poprzednio pod nazwami: MultiBank, BRE Bank, mBank), przed 26 sierpnia 2011 roku.".

Liczący prawie 50 stron dokument jest dostępny na zamkniętym forum dla uczestników pozwu, prowadzonym przez kancelarię prawną, która pozew przygotowała - Gabrysiak Niedużak Adwokaci.

Pozew systematycznie wyjaśnia jakie mechanizmy wprowadzone przez mBank do umów kredytów "waloryzowanych" nie powinny z powodu swoich wad wiązać kredytobiorców, albo prowadzić do nieważności całych umów. Pozew zwraca także uwagę na nieprawidłowości samej struktury umów kredytów "waloryzowanych" proponowanych przez mBank konsumentom.

Oprócz wielu powszechnie znanych zagadnień związanych z kredytami "frankowymi", pozew o unieważnienie umów kredytowych "waloryzowanych" mBanku zawiera kilka istotnych nowych argumentów świadczących o niewłaściwości tych umów. mBank skonstruował swoje umowy, by zmaksymalizować zarobek na nich, omijając prawo i nie zwracając uwagi na to, jakie ryzyko nakłada na swoich klientów.

Pomimo złożenia, do pozwu nadal można dołączać. Osoby zainteresowane przystąpieniem do pozwu, powinny skontaktować się z kancelarią, która przygotowała pozew i dopełnić wszystkich formalności przed 24. kwietnia (niedziela).  Podstawowe informacje o pozwie są zbierane na oddzielnej stronie.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Udział w pozwie zbiorowy przeciwko mBank nie powinien wyłączać możliwości skorzystania z ewentualnie uchwalonej ustawy restrukturyzującej kredyty "walutowe"


Udział w pozwie zbiorowy przeciwko mBank nie powinien wyłączać możliwości skorzystania z ewentualnie uchwalonej ustawy restrukturyzującej kredyty "walutowe".


15. stycznia 2016 r., Kancelaria Prezydenta RP przedstawiła koncepcję projektu ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki". Projekt ten wprowadził ideę tzw. "kursu sprawiedliwego", której zamiarem miałoby być zrównanie sytuacji kredytobiorców bez względu na to w jakiej walucie zaciągnęliby kredyt. W tym miejscu warto przypomnieć, że sam pomysł na zrównanie sytuacji kredytobiorców "walutowych" i złotówkowych został zasugerowany w styczniu 2015 roku przez Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

Według Andrzeja Jakubiaka: "Osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby mieć prawo do przewalutowania go na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu, ale powinna wtedy pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy. To byłoby uczciwe i zgodne z konstytucyjną zasadą równości."

To prawda, że krótko po tej wypowiedzi Andrzej Jakubiak wycofał się, bez podania powodu ze swojego początkowego pomysłu, wciąż jednak dziwią wyliczenia dotyczące skutków wejścia w życie prezydenckiego pomysłu, które KNF przedstawił 15. marca 2016.

Efektem przedstawienia wyliczeń KNF, które szacowały koszty wprowadzenia ustawy na 56,2 do 66.9 mld zł, jest opóźnienie prac nad koncepcją ustawy. W kwietniu Kancelaria Prezydenta RP powołała zespół ekspertów do analizy informacji przedstawionych przez KNF oraz wprowadzenia zmian do propozycji projektu ustawy.

"Przewiduje się, że prace Zespołu zakończą się na przełomie maja i czerwca br. przedstawieniem propozycji uzupełnień do projektu."

Po skończeniu prac przez prezydenckich ekspertów, prawdopodobna jest runda kolejnych wyliczeń możliwych skutków zmodyfikowanej ustawy. Następnie projekt ustawy musi trafić do Sejmu. Sprawa prezydenckiego projektu może się zatem przeciągnąć co najmniej do października 2016 r., kiedy wygasa kadencja Andrzeja Jakubiaka jako przewodniczącego KNF (objął urząd 12. października 2011 r.).

Przedstawiona w styczniu br. koncepcja ustawy zakładała dobrowolność restrukturyzacji i nie zawierała żadnych zapisów, które by bezpośrednio ograniczały możliwość dochodzenia swoich praw przez kredytobiorców na drodze sądowej. Równocześnie jednak ograniczała zakres osób, które z ustawy mogłyby skorzystać.

Nie wiadomo, jaka będzie treść zmodyfikowanej ustawy. Nie wiadomo także, jakie poprawki wprowadziłby do niej Sejm. Nie można zatem wykluczyć niczego. Zakładając jednak racjonalność ustawodawcy, ograniczenie praw alternatywnego dochodzenia roszczeń jest mało prawdopodobne i... prawdopodobnie byłoby niezgodne z Konstytucją.

Nie ma jednak także pewności czy ustawa kiedykolwiek zostanie uchwalona i w jakiej postaci. Nie wiadomo jak miałby wyglądać proces "przewalutowania" kredytów. Nie wiadomo, których kredytobiorców i jakie umowy ustawa miałaby objąć. Warto w tym miejscu przypomnieć pewien projekt z października 2015 r., który proponował koszmarną biurokratyczną procedurę restrukturyzacji kredytów...

Ponieważ nie wiadomo: czy, kiedy, dla kogo i w jakiej postaci ustawa "przewalutowująca" powstanie, racjonalnym zachowanie jest podjęcie alternatywnych działań w celu rozwiązania problemu swojego własnego "waloryzowanego" kredytu. Takim alternatywnym działaniem jest właśnie przystąpienie do pozwu grupowego.

piątek, 8 kwietnia 2016

Pozew przeciwko mBank obejmuje również kredytobiorców z MultiBank




Nowy pozew zbiorowy przeciwko mBank obejmuje także kredytobiorców MultiBank.

Dawny BRE Bank działał w sektorze detalicznym korzystając z dwóch marek: mBank i MultiBank.

Obie z nich wchodziły w skład Oddziału Bankowości Detalicznej BRE Bank w Łodzi.

Stąd zresztą złożenie pozwu przeciwko mBank w sądzie w Łodzi.

W 2013 roku BRE Bank S.A. zamienił się w mBank S.A. i nastąpiła likwidacja marki MultiBank.

Ponieważ zdarzały się pytania o "Millennium", wyjaśniam że Bank Millennium to zupełnie inny podmiot niż MultiBank i mBank, i w jego przypadku toczy się inne postępowanie grupowe w dość podobnej sprawie.



Podstawowe informacje na temat nowego pozwu przeciwko mBank można znaleźć
w sekcji [Informacje o pozwie].

czwartek, 7 kwietnia 2016

Jakie dokumenty są wymagane by przystąpić do pozwu zbiorowego przeciwko mBank?

UMOWA KREDYTOWA ORAZ ANEKSY


Zawarta z mBankiem umowa kredytowa wraz ze wszystkimi aneksami do niej.

Typowe aneksy do umów kredytowych mBanku, to:

  • zmiana sposobu wyznaczania oprocentowania - przejście na formułę LIBOR+marża
  • umożliwienie spłacania rat kredytu w walucie waloryzacji - aneks wynikający z tzw. "ustawy antyspreadowej" z 2011 roku

Umowę kredytową i aneksy można przekazywać do Kancelarii elektronicznie, korzystając z panelu https://mfrank.gnadwokaci.pl/ lub wysyłając skany w formacie PDF na email anna.maryanska@gnadwokaci.pl.

Przed przekazywaniem jakichkolwiek dokumentów, trzeba skontaktować się z Kancelarią - emailowo lub telefonicznie - by wyjaśnić wszelkie formalności.

OŚWIADCZENIE O PRZYSTĄPIENIU DO GRUPY ORAZ ZASADY WYNAGRODZENIA KANCELARII


Niezbędne do przystąpienia do pozwu dokumenty, takie jak "Oświadczenie o przystąpieniu do grupy" oraz "Warunki finansowe prowadzenia Postępowania przez Kancelarię", znajdują się na prowadzonym przez Kancelarię zamkniętym forum, do którego uzyskuje się dostęp po dokonaniu niezbędnych formalności.

Podpisane oświadczenie o przystąpieniu do grupy musi zostać dostarczone do Kancelarii w oryginale. Czyli trzeba skorzystać z poczty, kuriera lub udać się do Kancelarii osobiście.

Oświadczenie dotyczy jednej osoby i jednej umowy.

Jeżeli w umowie jest dwóch kredytobiorców, każdy z nich musi podpisać swoje oświadczenie o przystąpieniu do grupy.

Jeżeli przystąpienie do grupy dotyczy więcej niż jednej umowy kredytowej zawartej przez kredytobiorcę lub kredytobiorców (np. małżeństwo), należy podpisać tyle oświadczeń ile umów kredytowych zostało przez nich zawartych.

Adres siedziby kancelarii:

Gabrysiak Niedużak Adwokaci
ul. Puławska 255/127
Warszawa 02-740

WYNAGRODZENIE KANCELARII


Informacje na temat wynagrodzenia można uzyskać bezpośrednio w Kancelarii.

Adres email kancelarii: kancelaria@gnadwokaci.pl

Kontakt telefoniczny: Anna Maryańska, (22) 110 50 66, dostępna w poniedziałki, środy i piątki w godzinach 13:00-16:00



Podstawowe informacje na temat nowego pozwu przeciwko mBank można znaleźć
w sekcji [Informacje o pozwie].