piątek, 19 sierpnia 2016

Wyroki Sadu Najwyższego nie są święte


Stało się coś niezwykłego! Jednak "święte krowy" nie są nieomylne!

W uzasadnieniu do wyroku XIV C 2126/15 sędzia wrocławskiego Sądu Rejonowego nie zgodził się z argumentacją Sądu Najwyższego przedstawioną w wyroku II CSK 768/14 z maja 2015 r.

Wyrok SN dotyczy trwającego od 2010 r. pozwu zbiorowego przeciwko mBank. Po prawomocnym wyroku, mBank złożył skargę kasacyjną, którą SN częściowo rozpatrzył pozytywnie. Sędzia sprawozdawca SN - Mirosław Bączyk - stwierdził wtedy, że skutkiem uznania klauzuli za niedozwoloną nie może być zwykłe uznanie jej za bezskuteczną, ale trzeba "przekroić ją jak arbuza" i szukać jaki jest dopuszczalny poziom kosztów stosowanych przez mBank.

Traktowanie klauzul niedozwolonych za bezskuteczne (nie wiążące) jest tymczasem podstawą dyrektywy unijnej 93/13. No ale sędzia Sądu Najwyższego może o tym nie wiedzieć, lub z jakichś powodów nie chcieć pamiętać...

Sąd Rejonowy we Wrocławiu został zatem zmuszony do potwierdzenia "oczywistej oczywistości":

"Sąd w niniejszej sprawie nie podziela zawartej w uzasadnieniu orzeczenia [SN] argumentacji o potrzebie poszukiwania zasad zmienności oprocentowania poprzez zasięganie wiadomości specjalnych [opini biegłego]. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, konsekwencją wyeliminowania postanowienia abuzywnego jest konieczność ponownego ustalenia treści umowy przy uwzględnieniu pozostałych nieabuzywnych postanowień umowy; dyrektywa nr 93/13/EWG nie sprzeciwia się temu, aby na skutek stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zmieniła się treść stosunku umownego."

Proste?



Post nt. aktualnie prowadzonych działań prawnych przeciwko mBank.

Artykuł nt. sprawy XIV C 2126/15.

Do pobrania: uzasadnienie do wyroku XIV C 2126/15

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz